This is default featured slide 1 title

This is default featured slide 1 title

You can completely customize the featured slides from the theme theme options page. You can also easily hide the slider from certain part of your site like: categories, tags, archives etc. More »

This is default featured slide 2 title

This is default featured slide 2 title

You can completely customize the featured slides from the theme theme options page. You can also easily hide the slider from certain part of your site like: categories, tags, archives etc. More »

This is default featured slide 3 title

This is default featured slide 3 title

You can completely customize the featured slides from the theme theme options page. You can also easily hide the slider from certain part of your site like: categories, tags, archives etc. More »

This is default featured slide 4 title

This is default featured slide 4 title

You can completely customize the featured slides from the theme theme options page. You can also easily hide the slider from certain part of your site like: categories, tags, archives etc. More »

This is default featured slide 5 title

This is default featured slide 5 title

You can completely customize the featured slides from the theme theme options page. You can also easily hide the slider from certain part of your site like: categories, tags, archives etc. More »

 

Badania psychologiczne mogą rozjaśnić sytuację

Jeżeli ktoś bliski od jakiegoś czasu zachowuje się dziwnie, ma drastyczne zmiany nastroju i jest często smutny, na pewno rozsądnie jest rozważyć wizytę u psychologa. Do takiego specjalisty można wybrać się samemu, choć badania psychologiczne wymagają obecności potencjalnego pacjenta. Na szczęście na porządku dziennym są obecnie wizyty domowe. Psycholog może przyjechać, porozmawiać i ocenić wstępnie stan danej osoby. Czasami problemem jest zwykłe przemęczenie oraz to, że dana osoba tak wiele od siebie wymaga. Zdarzają się jednak sytuacje, kiedy przyczyną zaburzenia równowagi staje się trauma lub nieprawidłowy poziom hormonów określanych mianem neuroprzekaźników. Wstępne badanie nie są w takiej sytuacji decydujące, konieczne będą zapewne kolejne testy. Niemniej jednak doświadczony psycholog już po kilku minutach rozmowy może wiele dostrzec. I wyjaśnić rodzinie, czego można się spodziewać. Często wystarczy trochę więcej wyrozumiałości oraz zmiana trybu życia, aby nastrój się poprawił, a człowiek wrócił do normy.

Po co są badania psychologiczne?

Jednym z obowiązkowych elementów rekrutacji na niektóre stanowiska są badania psychologiczne. Odpowiednio skonstruowanym badaniom poddawane są osoby startujące np. do zawodu policjanta bądź prawnika (przykłady można by wymieniać i wymieniać). Treść badań i ich przebieg różnią się w zależności od stanowiska, na jakie się aplikuje. Przeważnie trzeba osiągnąć jak najwyższy wynik, żeby się dostać, bo osoby o słabych rezultatach są od razu skreślane i dzieje się to raczej dla ich dobra – po prostu nie nadają się do konkretnego zawodu. Znacznie lepiej sprawdzą się gdzieś indziej, a tak tylko zajmowałyby niepotrzebnie stanowisko komuś innemu. Elementy badań psychologicznych pojawiają się w bardzo różnych branżach, w tym np. w kosmonautyce. Przeważnie wykonywane są w określonym miejscu, a ich treść przygotowują specjaliści. Wyniki ocenia niezależna komisja, dzięki czemu można mieć pewność, że osoby zakwalifikowane na pewno nadają się do rozwijania się w wybranej przez siebie branży. Badaniom psychologicznym poddawani są też kierowcy, uczniowie szkół wojskowych itd.

Badania psychologiczne ważne nie tylko dla kierowców

Żeby zostać kierowcą zawodowym, oprócz zwykłych badań lekarskich, trzeba koniecznie przejść badania psychologiczne. Pokazują one, czy kandydat nadaje się do tej stresującej i odpowiedzialnej pracy. Ale badania psychologiczne robi się nie tylko przyszłym kierowcom. To jedno z podstawowych narzędzi, które pozwala dowiedzieć się, dlaczego dziecko w szkole, a nawet w przedszkolu, ma problemy z nauką i poznawaniem. Można też stwierdzić, czy reacje w rodzinie są prawidłowe. Dzięki takiej diagnozie można dziecku pomóc przystosować się do szkolnych warunków, poprawić relacje w rodzinie. Dlatego takie badania są bardzo istotne i przydatne. Ważne jest też, kto może robić takie badania. Wydawałoby się, że jest to proste i każdy sobie poradzi. Jednak samo prowadzenie badania, a potem jego analiza musi być prowadzona przez dobrego, doświadczonego specjalistę. Bo niewłaściwie prowadzone badanie psychologiczne może zupełnie zafałszować jego wynik, przez co dziecko czy przyszły kierowca zostaną źle zdiagnozowani.

Kiedy się zgłosić na badania psychologiczne

Przyczyn złego samopoczucia, a nawet zaburzenia równowagi psychologicznej jest wiele. Dlatego trudno jednoznacznie powiedzieć, kiedy badania psychologiczne są wskazane, a kiedy można je sobie darować. Tutaj wiele zależy od jednostkowej oceny sytuacji. Jeżeli dany człowiek czuje się źle od dłuższego czasu, wówczas spotkanie z psychologiem nie zaszkodzi. Czasami było się uczestnikiem jakiegoś szczególnie trudnego wydarzenia. Lub jego świadkiem. Następująca w ich efekcie trauma może nie chcieć odejść sama. Trzeba ją przepracować i włożyć sporo trudu do powrót do równowagi. Zrobienie tego na własną rękę bywa trudne, a nawet niemożliwe. Wsparcie specjalisty bywa w takiej sytuacji bardzo wskazane. Podobnie jak przyda się ono ludziom przeżywającym długotrwały stres i żyjącym w przewlekłym napięciu. Oni z udaniem się do psychologa nie powinni czekać. Ludzka psychika ma bowiem tendencję do pogłębiania problemów, którym nie poświęci się wystarczająco dużo czasu, uwagi, a przede wszystkim cierpliwości. 

Badania psychologiczne nie zawsze wskazane

W ostatnich latach zapanowała swoista moda na psychoterapię. Zapewne przyszła ona z Zachodu, gdzie korzystanie z usług psychologów jest powszechne. Także polskie społeczeństwo coraz bardzie się do nich przekonuje. A najlepszym tego dowodem jest fakt, że na badania psychologiczne zgłaszają się coraz młodsi ludzie. Nie tylko nastolatki, ale nawet małe dzieci. Przyprowadzają je rodzice, zaniepokojeni różnymi postawami swoich pociech. I dobrze, twierdzą terapeuci. Ich zdaniem każde wątpliwości natury zdrowotnej należy rozwiewać, ponieważ generują one niemały stres. Niemniej jednak gdy badania niczego nie wykażą, nie należy szukać problemów tam gdzie ich nie ma. Doświadczony psychoterapeuta dosyć szybko oceni, kto nie potrzebuje jego pomocy lub kto wrócił już do stanu równowagi i może sobie dalej radzić samodzielnie. Jeżeli specjalista nie zaleca dalszej terapii, to nie należy jej za wszelką cenę kontynuować. Nie zawsze bowiem jest ona dobra, a nadmierne skupianie się na swoich problemach czasami prowadzi do ich potęgowania.

Uwagi końcowe dotyczące wyleczalności kiły

O ile problem wyleczenia kiły wczesnej przedstawia się bardziej jasno, przynajmniej u olbrzymiej większości chorych, to ocena wyleczalnóści kiły późnej, zarówno utajonej, jak i objawowej, napotyka znaczne trudności, a w obecnym stanie rzeczy byłaby przedwczesna. Istnieje tu wiele niewiadomych. Jedną z nich jest sprawa ewent. potwierdzenia odkrycia Collarta o utrzymywaniu się w układzie chłonnym chorych na kiłę późną niezjadliwych krętków bladych; stwierdzenie zmian kiłowych w narządach na stole sekcyjnym nie przesądza jeszcze o czynnym charakterze tych zmian za życia. Wyleczalność kiły późnej, zarówno nabytej, jak i wrodzonej, nie jest pewna także z tego względu, że u chorych tych nie dochodzi do reinfekcji pod postacią objawu pierwotnego lub kiły wtórnej, co w kile wczesnej stanowi jeden z argumentów jej wyleczenia. Do trafniejszej oceny wyleczalności kiły późnej przybliżyć się można jedynie poprzez bardziej wszechstronne poznanie bakteriologii i immunologii późnego okresu zakażenia. Ogólnie sprawę uleczalności kiły można podsumować następująco; 1. O ile kliniczne i bakteriologiczne wyleczenie kiły wczesnej jest całkowicie realne i tym bardziej pewne, im termin zakażenia jest mniej odległy, to uleczalność kiły późnej jest sprawą nie udowodnioną, a zdaniem niektórych autorów — nawet wątpliwą. Ponieważ zarówno kliniczne, jak i serologiczne kryteria w tym względzie mają małą wartość dowodową, wydaje się, że w kile późnej można mówić jedynie o wyleczeniu objawowym, które nie jest jednoznaczne z trwałym. Prawdopodobnie u większości chorych na kiłę późną w grę wchodzi jedynie uzyskanie poprawy lub remisji choroby. 2. W kile pierwotnej ujemny ON po leczeniu stanowi jeden z dowodów wyleczenia. W kile wtórnej sprawa wykorzystania ON jako kryterium wyleczenia kiły napotyka trudności z uwagi albo na późne negatywizowainie się odczynu, albo stałe utrzymywanie się dodatniego ON u około połowy chorych. 3. Przy ustalaniu wyleczenia kiły należy się posługiwać wszystkimi dostępnymi kryteriami, a więc badaniem klinicznym, bakteriologicznym i serologicznym; pewne znaczenie może tu mieć również uwzględnienie momentów epidemiologicznych (niezakaźność leczonych).

Odczyn Nelsona jako kryterium wyleczalności kiły

Opierając się na zachowaniu się ON u chorych leczonych z powodu kiły wczesnej, Ko goj wypowiada pogląd, że kiła jest wyleczalna u 100% osób z zakażeniem nie dłuższym niż 40 dni. Odsetek ten obniża się do 50% u chorych z później rozpoczętym leczeniem, w czasie od 40 dni do 6 miesięcy od zakażenia. U chorych, u których czas dzielący leczenie od zakażenia wynosi ponad 6 miesięcy, nie dochodzi praktycznie do negatywizacji ON w żadnym przypadku. Nie wydaje się, ażeby tak znaczne przecenianie serologicznych kryteriów było słuszne. Bardziej oględny sąd wyrażają Fegeler i wsp., twierdząc, że najbardziej intensywne leczenie penicyliną nie jest w stanie spowodować negatywizacji ON u części chorych na kiłę wczesną, i to tym częściej, im bardziej jest odległy termin zakażenia, i co jeszcze nie przesądza nieskuteczności leczenia. Ocena rokowniczego znaczenia ON podzieliła syfilidologów na 2 obozy. Większość z nich skłonna jest uważać ujemny ON za kryterium biologicznego wyleczenia kiły. Autorzy ci twierdzą, że ujemny ON stwierdzany w kontroli przemawia za „graniczącym z prawdą” biologicznym wyleczeniem kiły i czyni zbędnym badanie płynu mózgowo-rdzeniowego. Przyjęcie tego za ogólnie wiążącą normę napotyka opór ze strony tych autorów, którzy twierdzą, że trudno w obecnej chwili przesądzać, czy u osób kontrolowanych z ujemnym ON po leczeniu na pewno nie dojdzie do rozwoju późnej kiły narządowej. Zbliżone do ostatniego stanowisko zajmują ci autorzy, którzy uważają, że wynik ON nie pozostaje w żadnym związku ze sprawą wyleczalności kiły. O ile przyjęcie za kryterium wyleczenia kiły ujemnego ON spotyka się w ostatnich latach z coraz mniejszym sprzeciwem, to bardziej kontrowersyjna jest sprawa, jakie znaczenie należy przypisywać utrzymującemu się trwale dodatniemu ON mimo przeprowadzenia leczenia uznawanego za wystarczające. Można nawet twierdzić, że w chwili obecnej mniej sporna jest sama sprawa wyleczalności kiły wczesnej, co wybór właściwego postępowania z chorymi, u których stwierdza się po leczeniu trwale dodatnie OK i odczyny krętkowe.

Serologiczne wyleczenie kiły

Serologicznymi kryteriami wyleczalności kiły posługiwać się należy bardzo krytycznie. W konfrontacji ze stanem klinicznym chorego wyniki badań serologicznych stanowią ważki argument przemawiający za wyleczeniem. Przez wyleczenie serologiczne rozumie się uzyskanie seronegatywizacji u chorych z dodatnimi odczynami przed leczeniem. Należy jednak mocno podkreślić, że ani negatywizacja OK — w oderwaniu od innych badań — nie świadczy o wyleczeniu, ani dodatni wynik OK nie jest jednoznaczny z niepowodzeniem w leczeniu. Trwałe utrzymywanie się ujemnych OK można tylko warunkowo interpretować jako kryterium wyleczenia kiły, zawsze w konfrontacji z aktualnym stanem klinicznym chorych, wstępnym rozpoznaniem, rodzajem i intesywnością leczenia i okresem utrzymywania się seronegatywizacji. Z drugiej strony należy uznać za podstawowy błąd przewlekłe i wielokrotne leczenie chorych na kiłę tylko z powodu utrzymującej się suro- wiczooporności.

Wyleczenie kliniczne kiły

Przy ustalaniu klinicznego wyleczenia kiły opieramy się zasadniczo na uogólnieniu doświadczenia zebranego przy leczeniu reprezentatywnych grup chorych na kiłę wczesną. Nie stanowi to argumentu całkowicie pewnego, gdyż przebieg i zejście kiły u poszczególnych chorych mogą być różne w porównaniu ze statystycznie interpretowanymi wynikami leczenia określonego kolektywu chorych. Ogólnie za dowody klinicznego wyleczenia kiły wczesnej przyjmuje się: przeprowadzenie uznawanego za „wystarczające” leczenia swoistego, stałą nieobecność zmian klinicznych w obrębie skóry i błon śluzowych w co najmniej 2-letnim okresie kontroli, po leczeniu, niezakaźność leczonych, trwałą seronegatywizację OK oraz stwierdzenie prawidłowego płynu mózgowo-rdzeniowego po 2 latach od leczenia. W kile późnej kryteria klinicznego wyleczenia są mniej pewne, a to z uwagi na różny obraz kliniczny i skutki późnego procesu kiłowego w zależności od narządowego umiejscowienia zmian. Zniszczenie, czy nawet uszkodzenie przez proces kiłowy życiowo ważnych narządów, lub nawet ich części (układ nerwowy, krążenia) — nie jest w stanie wyrównać żadne, choćby najintensywniejsze leczenie. Przeciwstawić temu należy na ogół nieznaczne upośledzenie, do jakiego prowadzi np. późna kiła skóry i błon śluzowych. Ze względu na ten stan rzeczy o wyleczeniu klinicznym kiły późnej można mówić jedynie Warunkowo, w ścisłym powiązaniu z umiejscowieniem, rozległością i następstwami późnego procesu kiłowego. Niezależnie od narządu i rodzaju zmian kiłowych wyleczenie kliniczne w kile późnej wchodzi w grę jedynie u chorych, u których — po wygojeniu czynnych zmian — nie ma żadnych wątpliwości co do trwałości osiągniętej remisji. Przekonanie się o takiej remisji jest możliwe jedynie z perspektywy kilkunastoletniej kontroli po leczeniu. Postuluje się tu co najmniej 15-letni okres obserwacji. Dalszymi kryteriami „wyleczenia” w kile późnej są: niezakaźność leczonych, także w odniesieniu do płodów u kobiet leczonych z powodu kiły późnej, oraz 2-krotne, w przerwie 2 lat, stwierdzenie prawidłowego płynu mózgowo-rdzeniowego.

Biologiczne wyleczenie kiły

Rozumie się przez nie osiągnięcie sterylizacji ustroju z krętków, wygojenie ognisk chorobowych, a ponadto powrót stanu czynnościowego narządów i tkanek do okresu sprzed zakażenia. Wyleczenie w sensie bakteriologicznym jest bardzo prawdopodobne w kile wczesnej, przynajmniej w olbrzymiej większości przypadków, jednak cień na tę sprawę rzuca przyjęta przez większość dermatologów zasada, ażeby poddawać leczeniu penicyliną — z pewnymi wyjątkami — każdą ciężarną z przebytą kiłą w wywiadzie niezależnie od wstępnego rozpoznania, rodzaju leczenia i czasu dzielącego ciążę od zakażenia. Również dyskwalifikowanie jako krwiodawców osób z kiłą w wywiadzie stanowi dalsze potwierdzenie nie rozstrzygniętego w sensie wiążącym problemu bakteriologicznego wyleczenia kiły.